Czy rolnik ma takie same szanse na kredyt jak etatowiec?

15 kwietnia 2017

Rolnik ubiegający się o kredyt z pewnością będzie musiał uzbroić się w cierpliwość i zaopatrzyć w stos dokumentów. Czy jednak jego szanse na otrzymanie gotówki są mniejsze niż w przypadku osób zatrudnionych na etat?

Nie da się z pewnością ukryć, że rolnicy ubiegający się o kredyt mają przed sobą znacznie trudniejsze zadanie niż osoby zatrudnione na podstawie umów o pracę. Warto jednak od razu zaznaczyć, że same szanse na otrzymanie kredytu są w obu przypadkach takie same i zależą nie od charakteru wykonywanego zawodu, a od weryfikacji zdolności i wiarygodności finansowej klienta. Różnicę stanowi sam proces weryfikacji klienta.

W przypadku osób zatrudnionych na etat w wielu przypadkach, szczególnie w przypadku kredytów gotówkowych, wystarczającym dokumentem będzie dowód osobisty i oświadczenie o zatrudnieniu i otrzymywanych zarobkach. Rolnicy nie mogą liczyć na uproszczone procedury, a wręcz przeciwnie, muszą wykazać się podwójnie swoją zdolnością kredytową. W ich przypadku nie da się bowiem jasno określić miesięcznych przychodów. Co więcej, nawet sam rolnik nie jest w stanie powiedzieć, ile uda mu się zarobić na plonach z kolejnego sezonu i jak będą one obfite. Oznacza to, że bank udzielając kredytu osobie pracującej w rolnictwie musi się dodatkowo zabezpieczyć. Konieczne będzie więc przedstawienie wszelkich dokumentów potwierdzających nasze zatrudnienie i dochody z ostatnich miesięcy. Niezbędne będzie też potwierdzenie opłacania wszelkich składek i podatków. Bank będzie chciał znać wszelkie szczegóły dotyczące naszego gospodarstwa, od ilości hektarów przeliczeniowych, aż po ich średnią, roczną dochodowość.

Na szczęście po przebrnięciu przez całą procedurę, na końcu możemy oczekiwać pewnych "bonusów". Często na rynku spotkać możemy bowiem preferencyjne kredyty właśnie dla rolników, które mimo skomplikowanej procedury oferują np. obniżone oprocentowanie czy dogodniejszą formę spłaty, dostosowaną do sezonowego charakteru działalności rolniczej. Warto zainteresować się także kredytami z dofinansowaniem unijnym. Jeśli uda nam się zdobyć takie wsparcie, część środków zostanie spłacona z budżetu państw Wspólnoty, a nasze koszty okażą się znacznie niższe.