Problemy kredytobiorców

4 października 2011

 

Gdzie ten czas kiedy kredyt bez zaświadczenia i bez zbytnich formalności to była zwykła formalność? Gdzie ten czas kiedy o kredyty na dowód, kredyty bez poręczycieli, kredyty bez zaświadczenia, to był standard? Właśnie gdzie ten czas? Niestety to już przeszłość, aczkolwiek w bankach można jeszcze takie oferty spotkać. Jednakże są to tylko oferty niezbędne na potrzeby typowego bankowego marketingu. I trudno w chwili obecnej wyobrazić sobie, aby banki nagle zmieniły swoją politykę kredytową i wróciły do tak ryzykownego kredytowania. Zresztą reklama i marketing to teraz bardzo mocna strona działalności banków polskich. Teraz kredyt bez zaświadczenia czy formalności, bez sprawdzenie starającego się o jakikolwiek kredyt jest niemożliwe. Mało tego banki znacznie zaostrzyły swoje warunki, no i weszła właśnie w życie rekomendacja T, która jeszcze bardziej je zaostrzyła. Oczywiście reklama zachęca do starania się o takie kredyty i rzeczywiście można się o nie starać – ale tylko starać. Szczególnie jeżeli chodzi o kredyty konsumpcyjne.

– Kiedyś banki rzeczywiście nie robiły specjalnych problemów przy tego rodzaju kredytach i jak zostało to zaznaczone na początku kredyt bez zaświadczenia i bez formalności był formalnością, a klient dostawał to co chciał. A nie tak odległy jest czas, kiedy rekordziści kredytowi mieli nawet po kilkanaście kredytów, a spłacali je biorąc kolejne kredyty. Było tak, ponieważ banki specjalnie nie sprawdzały swoich klientów, a nie byli oni notowani w bik, czyli biurze informacji kredytowej, które to biuro na bieżąco śledzi historię kredytową każdego kredytobiorcy, bowiem systematyczne spłacali swoje kredyty. Problem tylko w tym, że spłacali je biorąc kolejne. W końcu musiało się to kiedyś skończyć i się skończyło. Pętla kredytowa na takich delikwentach się w końcu zacisnęła, banki nagle otrzeźwiały, bowiem w wielu przypadkach straciły pieniądze, dlatego tak ostro postawiły na windykacje długów oraz zaostrzenie warunków. Teraz wolą już dmuchać na zimne i o kredytach tylko na dowód i bez żadnych zaświadczeń trzeba już będzie chyba zapomnieć – powiedział jeden z kredytobiorców.

Chyba, że brać na poważnie oferty banków, dla których ponoć kredyty bez zaświadczeń, poręczycieli i w 15 minut to żaden problem. Tak przynajmniej brzmi reklama kredytów na ulotkach reklamowych w tych bankach. Ale. No właśnie jest także ale, ale muszą mieć dobrą historię kredytową w bik, czyli bank zasięgnie informacji o historii kredytowej klienta w biurze informacji kredytowej. Pytanie tylko, który bank nie prześledzi takiej historii w bik? Chyba, że są to przeróżnego rodzaju firmy pożyczkowe, ale do korzystania z ich usług klientów raczej nie namawiamy. I jeszcze jedno. O wiele łatwiej kredyt jest otrzymać, jeżeli ma się w banku konto i aktywnie się z niego korzysta.